Regulator przepływu w elektrozaworze – dlaczego w większości instalacji jest zbędny
W opisach elektrozaworów do systemów nawadniania często pojawia się informacja o regulacji przepływu. Dla wielu użytkowników brzmi to jak istotna funkcja techniczna, która pozwala „lepiej dopasować” system. W praktyce jednak, w poprawnie zaprojektowanym systemie nawadniania regulator przepływu w elektrozaworze jest potrzebny mniej więcej tak, jak zającowi dzwonek na polowaniu.
Brzmi ostro, ale dokładnie oddaje sens problemu.
Czym w rzeczywistości jest regulator przepływu
Regulator przepływu w elektrozaworze:
-
nie jest regulatorem ciśnienia,
-
nie wpływa na równomierność opadu,
-
nie poprawia pracy zraszaczy.
Jest to wyłącznie mechaniczne ograniczenie maksymalnego otwarcia membrany zaworu, czyli zmniejszenie ilości wody, jaka może przepłynąć przez zawór po jego otwarciu.
To wszystko.
Dlaczego w dobrze zaprojektowanym systemie nie jest potrzebny
1. Sekcje pracują niezależnie
W typowym systemie ogrodowym:
-
każda sekcja ma własny zawór,
-
sekcje nie pracują równolegle,
-
nie ma potrzeby kompensowania pracy innych obwodów.
Jeśli projekt został wykonany poprawnie, zawór powinien pracować w pozycji całkowicie otwartej, bez jakiejkolwiek regulacji.
2. Regulacja przepływu nie zastępuje projektu
Ilość wody w systemie ustala się:
-
doborem zraszaczy,
-
doborem dysz,
-
podziałem instalacji na sekcje o podobnych wymaganiach hydraulicznych.
Regulator przepływu nie rozwiązuje żadnego z tych zagadnień. Może jedynie maskować ich błędy.
3. Dodatkowy element = dodatkowe ryzyko
Regulator przepływu to:
-
kolejny element ruchomy,
-
możliwość zapieczenia,
-
możliwość przypadkowego rozregulowania,
-
utrudniona diagnostyka przy awarii.
W instalacjach, które mają działać latami bez ingerencji, każdy zbędny element mechaniczny jest potencjalnym źródłem problemów.
Kiedy regulator faktycznie bywa użyteczny
Uczciwie: są sytuacje, w których ma sens:
-
gdy w pobliżu zaworu nie ma zaworu kulowego,
-
gdy potrzebne jest tymczasowe zdławienie całej sekcji,
-
przy testach, rozruchu lub diagnostyce.
I to jest jedyny rozsądny powód jego stosowania.
W pozostałych przypadkach regulator przepływu pozostaje elementem:
potrzebnym jak zającowi dzwonek na polowaniu.
Wniosek
Dobry system nawadniania:
-
nie wymaga „kręcenia zaworem”,
-
nie opiera się na regulacji przepływu,
-
działa poprawnie dzięki projektowi, a nie korektom.
Regulator przepływu nie czyni systemu lepszym.
Dobry projekt – tak.
Autor: Cezariusz Szlachcic – ekspert ds. systemów nawadniania z 30-letnim doświadczeniem praktycznym.